Ekranami DOOH nazywamy te cyfrowe wyświetlacze, które spotykamy w przestrzeniach publicznych – na ulicach, w galeriach handlowych czy na stacjach. One nie tylko pokazują statyczne obrazy, ale coraz częściej dostosowują treści do osób, które akurat mijają je. Personalizacja w tym kontekście oznacza, że materiał wyświetlany na ekranie zmienia się w zależności od obserwatora, biorąc pod uwagę czynniki takie jak pora dnia, pogoda czy nawet zachowanie przechodnia. To podejście wywodzi się z szerszego trendu w komunikacji wizualnej, gdzie technologia pozwala na bardziej ukierunkowane przekazywanie informacji.
Podstawą takiej personalizacji pozostają zaawansowane systemy oprogramowania, które analizują otoczenie ekranu. Na przykład, kamery wyposażone w algorytmy rozpoznawania twarzy mogą określać wiek lub płeć osoby stojącej przed ekranem, co prowadzi do wyboru odpowiedniego reklamowego klipu. Nie chodzi tu o inwazyjne śledzenie, ale o ogólne kategorie demograficzne, które pomagają w doborze treści. W ten sposób ekran w zatłoczonym centrum miasta może wyświetlać reklamy ubrań dla młodych ludzi w godzinach szczytu, a wieczorem przełączyć się na oferty restauracji skierowane do rodzin.